

A
KIEDY BĘDZIESZ MOJĄ ŻONĄ...
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
A kiedy będziesz moją żoną,
umiłowaną, pośłubioną,
wówczas się ogród nam otworzy,
ogród świetlisty, pełen zorzy.
Rozwonią nam się kwietne sady,
pachnąć nam będą winogrady i róże śliczne,
i powoje całować będą włosy twoje.
Pójdziemy cisi, zamyśleni,
wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy wolno alejami,
pomiędzy drzewa, cisi, sami.
Gałązki ku nam zwisać będą,
narcyzy piąć się srebrną grzędą
i padnie biały kwiat lipowy
na rozkochane nasze głowy.
Ubiorę ciebie w błękit kwiatów,
niezapominajek i bławatów,
ustroję ciebie w paproć młodą
i świat rozświetlę twą urodą.
Pójdziemy cisi, zamyśleni,
wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy w ogród pełen zorzy,
kędy drzwi miłość nam otworzy.

Czy
zechcesz ze mną przeżyć dni wyśnione?
Odpowiesz - tak - bo ufasz mi szczerze.
Lecz kiedy wszystko będzie już spełnione
Bądź dla mnie takim w jakiego dziś wierzę...
Czy zechcesz los swój złożyć w moich dłoniach?
Odpowiesz - tak - bo serce mi dałaś.
Lecz kiedy włos zbieleje na skroniach
Bądź mi tym wszystkim, czym dzisiaj być chciałaś.

Oto
jest miłość
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się,
że czekali na siebie całe życie.
W
maleńkiej obrączce uczyć świat cały:
miłość, obowiązek i wzniosłe ideały.
Maleńka obrączka,
a znaczy tak wiele,
na całe życie włożona w Kościele.

Świt
nas obudził obok siebie
przez niedomknięte okiennice.
Jesteśmy teraz dwojgiem ludzi,
co mają wspólną tajemnicę.

Szczęście
Ci niosę i Ty mi daj szczęście!
Ręce wyciągam,
by chwycić Twe ręce,
Sercem gorącym przyjmuję Twe serce,
Pragnę być z Tobą i...
Już z nikim więcej!

Miłość
Ci daję cenniejszą niż pieniądz,
Siebie Ci daję zanim to potwierdzi kaznodzieja bądź prawo.
Czy Ty dasz mi siebie i powędrujesz ze mną?
I czy trwać będziemy ja przy Tobie,
Ty przy mnie dopóki żyjemy?